Stadko pawianów utknęło na drzewie, które mogło spaść w przepaść. Afua ostatkiem sił trzymał drzewo, a Kifo i Kion próbowali namówić pawiany do zejścia, ale one uparły się, że zejdą, gdy przestanie padać.
- To drzewo zaraz spadnie w wielką przepaść! - zawołał Kion ze strachem patrząc na uginające się gałęzie.
- Już wam mówiłem! Zejdziemy, gdy deszcz PRZESTANIE PADAĆ! - oznajmił przywódca pawianów. Utami zmarszczył brwi.
- Nie ma mowy! - krzyknął Utami i zaczął się wspinać na drzewo.
- Załamie się! -przeraził się Kion. - WRACAJ TU! Utami!
Jednak lewek nie słuchał. Był już na szczycie drzewa i namawiał pawiany do zejścia. To jednak nie pomogło, więc Utami użył swojej ,,tajnej broni''. Pawiany od razu zeszły z drzewa.
Drzewo spadło w przepaść, a po chwili przestał padać deszcz.
- Zaraz nadejdzie kolejna burza... - jęknął Afua. Kion spojrzał na zachmurzone niebo. Rzeczywiście zanosiło się na potężną burzę.
- Nie posprzątaliśmy jeszcze nawet po tej... - oburzyła się Maisha.
- Dziadku możesz mi pomóc? - zawołał Kion patrząc w niebo. Chmury zaczęły się łączyć w postać lwa i Kionowi ukazał się Mufasa.
- Ta praca jest za ciężka... Mogę użyć ryku, by odgonić deszcz?
- Woda jest nam potrzebna podczas pory suchej. - oznajmił Mufasa.
- Wiem, ale tak by było łatwiej i szybciej. - dyskutował Kion.
- Łatwe rozwiązania nie zawsze są dobre dla nas i Lwiej Ziemi. Pamiętaj o tym Konie. - po chwili duch Mufasy rozpłynął się w powietrzu. Gdy Kion wrócił do przyjaciół okazało się, że na Lwiej Ziemi było jednak za dużo wody. Jedno z jezior było przepełnione, a woda zalewała Lwią Ziemię.
- O nie! - zawołał Kion. - Co my zrobimy?
- Ja wiem! - oznajmił wesoło Utami wskazując na stertę skał obok jeziora.
Afua, Kion, Kifo, Utami i Maisha pchali głazy z całej siły.
- Dobrze! - zawołał Utami, gdy jezioro było już zabezpieczone. Nagle pojawił się mały wyciek, który szybko został zatkany przez Utamiego.
- Wow! Jak wpadłeś na taki dobry pomysł? - pytały zwierzęta przepychając się do Lwiej Straży. Utami uśmiechnął się dumnie.
- To rozwiązanie było najlepsze bo było najłatwiejsze do wykonania. - oznajmił lewek. Kion zmarszczył brwi.
- Najłatwiejsze rozwiązania, to wcale nie najlepsze! - mruknął i wrócił na Lwią Skałę.
Po jakimś czasie Kion zauważył, że wszystkie zwierzęta ustawiły się w kolejce do jednego z baobabów.
- Co? - Kion zaczął przepychać się do przodu.
- HEJ! Jak chcesz mówić z Utamim Mądrym to wróć na koniec! - warknął słoń. Kion cofnął się i ze zdziwieniem patrzył na zwierzęta.
- Co tu się dzieje!? - zawołał do Utamiego.
- Daje zwierzętom dobre, proste rady i wszyscy mnie kochają! - oznajmił lewek. Kion spojrzał na kolegę jeszcze raz.

- Aby zwierzęta mogły mnie odróżnić od innych lwów, które nie są tak mądre. - fuknął Utami i wrócił do kolejki by dalej dawać zwierzętom rady.
Nagle Kion usłyszał rozpaczliwe wołanie o pomoc. Był to struś, który utknął z głową pod ziemią i nie mógł się wydostać.
- Szybko! - zawołała Kifo i zaczęła ciągnąć strusia.
- Oh... Dziękuje... - powiedział struś, gdy Kion i Kifo go wyciągnęli. Wziął kilka głębokich wdechów i zaczął mówić.
- Utami powiedział, że jeśli się czegoś boję to przestanę, gdy schowam głowę w piasek. Na początku działało, ale potem zaczęłam się dusić!
- Nic dziwnego! Nad wszystkim trzeba się zastanowić! - mruknął Kion. Po chwili pojawił się kolejny problem; antylopy gnu pasły się na polanie na której rosły trujące kwiatki! - STAĆ!
- Hej! - antylopy spojrzały z wyrzutem na Lwią Straż. - To był nasz obiad! Utami powiedział, że takie piękne kwiaty są też bardzo pyszne!
- Ale tak naprawdę są trujące! - zawołała Kifo. Kion pokręcił głową i stwierdził, że muszą porozmawiać z Utamim o jego radach. - Nie musimy nigdzie iść! - Kifo spojrzała na tłum zwierząt idący za Utamim.
- Musimy pogadać! - zawołał Kion. W tej samej chwili na polanie pojawiła się ogromna fala, która niszczyła wszystko na swojej drodze. - O nie!
Kion zaczął prowadzić zwierzęta do wąwozu. Skręcili jednak w złą stronę i zostali uwięzieni.
- Stańcie za mną! - rozkazał Kion. Poczekał aż fala się zbliży i ryknął. Po chwili woda wypłynęła drugą stroną wąwozu i wszystko wróciło do normy.
Utami wygląda sweet (moim zdaniem).^^ :D♥♥♥
OdpowiedzUsuń