- A jakiego jak nie młodszego, głupolku? - zachichotała Kiara. Jeszcze nie dotarło do niej o co chodzi. - Zaraz! BRATA!? Czy powiedziałeś
B-R-A-T-A?!
- Tak! To już potwierdzone! TO NA 100000% BRAT! - Nie! To nie może się tak skończyć! - Kiara rzuciła się na ziemię i spojrzała na Kopę błagalnie.
- Co ja miałem według ciebie z tym zrobić? Nie mamy nic do gadania! - Kopa ruszył w stronę Lwiej Skały. Ciągle myślał o pewnej rzeczy, która go dręczyła.... A mianowicie LWIA STRAŻ! Skoro on i Kiara byli bliźniakami to nie wiadomo było kto będzie nowym liderem Lwiej Straży.
- Czekaj! - zawołała Kiara za bratem. Szli w stronę domu, gdy Kiara znów zaczęła narzekać.
Zanim się zorientowali byli już obok Lwiej Skały, a ich narzekaniu przysłuchiwała się królowa Nala. Kiara i Kopa spojrzeli na nią ze strachem.
-Wiem, że wam się to nie podoba, ale... - zanim Nala skończyła mówić nadbiegł wesoły Afua, przyjaciel Kopy. Zawsze trzymał się blisko rodziny królewskiej i czuł się jej częścią. Swoją drogą już był dla Kiary i Kopy jak młodszy brat.
- Cześć! - zawołał do Kopy, Afua.
- Hejka. - wymamrotał Kopa, idąc w stronę jaskini. Afua jednak miał ochotę się bawić, więc pobiegł za Kopą.
- Co robimy? - zawołał wesoło. Kopa zignorował przyjaciela i położył się na boku. - Chodzi o to, że będziesz miał brata?
- Tak. - odparł Kopa i uśmiechnął się do przyjaciela. Afua wybiegł z jaskini i wspiął się na drzewo.

- O nie! - rzucił Kopa i wrócił do jaskini. - Mamo?
-Tu jest! - zawołała Kiara, gdzieś zgłębi jaskini. Kopa po chwili stwierdził, że Nali nic się nie stało, ale nagle ujrzał małe złociste lwiątko, zwinięte w kłębek obok lwicy. Nala uśmiechnęła się do zdziwionego rodzeństwa.
- Macie młodszego brata :) .
Wspaniała nota! :D
OdpowiedzUsuńdzięki :D
Usuń